Emocje dopiero w dogrywce. Ruch wygrał w PP
Chorzowianin 2011-09-21
|
Komentarzy: 0
"Niebiescy" pozostali w rywalizacji o trofeum - dzięki Michalowi Peskoviciowi i Pawłowi Abbottowi.

Tak Rafał Grodzicki sprokurował rzut karny | Fot. Mariusz Banduch
Mecz 1/16 finału Pucharu Polski miał zostać rozegrany w Łodzi. ŁKS stanął jednak po losowaniu przed dylematem: czy płacić za wynajęcie stadionu w Bełchatowie (na nim gra w lidze), czy też poszukać innego rozwiązania. Łodzianie poprosili o przeniesienie spotkania do Chorzowa. Ruch się zgodził. "Niebiescy" wystąpili więc na własnym stadionie, ale... w roli gości.
Przez 90 minut na boisku niestety nie działo się zbyt wiele. Sytuacje obu zespołów można policzyć na palcach jednej ręki. Dopiero w dogrywce mecz dostarczył kibicom sporo emocji. Przed znakomitą szansą stanęli najpierw... gospodarze z Łodzi.
Rafał Grodzicki faulował w polu karnym Macieja Bykowskiego. Sędzia podyktował "jedenastkę" dla ŁKS-u, ale Tomasz Nowak przegrał pojedynek z bramkarzem Ruchu Michalem Peskoviciem. Słowak rzucił się w swoją prawą stronę i zdołał odbić piłkę. Była 96. minuta.
Zobacz obroniony karny
To był kluczowy moment spotkania. "Niebiescy" wreszcie ruszyli na bramkę ŁKS-u. Akcję lewą stroną przeprowadził Marek Zieńczuk. Zwodem "położył" jednego z obrońców, zagrał wzdłuż pola karnego, na nogę Pawła Abbotta. Napastnik Ruchu źle trafił w piłkę, ale mimo to znalazła się ona w siatce. Tuż przed końcem I części dogrywki chorzowianie objęli prowadzenie, którego już nie oddali.
Zobacz bramkę Abbotta
Trener Waldemar Fornalik tak skomentował awans Ruchu do najlepszej "16" Pucharu Polski. - Cieszę się, bo trudno byłoby przełknąć gorycz porażki po dogrywce. A tak zmęczenie i trudy spotkania na pewno szybciej "zejdą" z zawodników - powiedział.
W niedzielę Ruch zagra w Krakowie z Wisłą (godz. 17), w 8. kolejce Ekstraklasy.
1/16 finału Pucharu Polski
ŁKS ŁÓDŹ - RUCH CHORZÓW 0:1 po dogr.
Bramka: Abbott (105+2).
Żółte kartki: Nowak, Kłus, Bykowski - Grodzicki.
Sędziował Tomasz Musiał (Kraków). Widzów 6000.
ŁKS: Wyparło - Stefańczyk, Łabędzki, Pruchnik, Romańczuk - Nowak, Kłus, Smoliński, Bykowski, Papikyan (23. Pękała, 113. Kubicki) - Kita (68. Salski).
RUCH: Pesković - Burliga, Grodzicki, Stawarczyk, Szyndrowski - Smektała (73. Jankowski), Malinowski (95. Straka), Lisowski (65. Grzelak), Zieńczuk - Abbott, Piech.
Przez 90 minut na boisku niestety nie działo się zbyt wiele. Sytuacje obu zespołów można policzyć na palcach jednej ręki. Dopiero w dogrywce mecz dostarczył kibicom sporo emocji. Przed znakomitą szansą stanęli najpierw... gospodarze z Łodzi.
Rafał Grodzicki faulował w polu karnym Macieja Bykowskiego. Sędzia podyktował "jedenastkę" dla ŁKS-u, ale Tomasz Nowak przegrał pojedynek z bramkarzem Ruchu Michalem Peskoviciem. Słowak rzucił się w swoją prawą stronę i zdołał odbić piłkę. Była 96. minuta.
Zobacz obroniony karny
To był kluczowy moment spotkania. "Niebiescy" wreszcie ruszyli na bramkę ŁKS-u. Akcję lewą stroną przeprowadził Marek Zieńczuk. Zwodem "położył" jednego z obrońców, zagrał wzdłuż pola karnego, na nogę Pawła Abbotta. Napastnik Ruchu źle trafił w piłkę, ale mimo to znalazła się ona w siatce. Tuż przed końcem I części dogrywki chorzowianie objęli prowadzenie, którego już nie oddali.
Zobacz bramkę Abbotta
Trener Waldemar Fornalik tak skomentował awans Ruchu do najlepszej "16" Pucharu Polski. - Cieszę się, bo trudno byłoby przełknąć gorycz porażki po dogrywce. A tak zmęczenie i trudy spotkania na pewno szybciej "zejdą" z zawodników - powiedział.
W niedzielę Ruch zagra w Krakowie z Wisłą (godz. 17), w 8. kolejce Ekstraklasy.
1/16 finału Pucharu Polski
ŁKS ŁÓDŹ - RUCH CHORZÓW 0:1 po dogr.
Bramka: Abbott (105+2).
Żółte kartki: Nowak, Kłus, Bykowski - Grodzicki.
Sędziował Tomasz Musiał (Kraków). Widzów 6000.
ŁKS: Wyparło - Stefańczyk, Łabędzki, Pruchnik, Romańczuk - Nowak, Kłus, Smoliński, Bykowski, Papikyan (23. Pękała, 113. Kubicki) - Kita (68. Salski).
RUCH: Pesković - Burliga, Grodzicki, Stawarczyk, Szyndrowski - Smektała (73. Jankowski), Malinowski (95. Straka), Lisowski (65. Grzelak), Zieńczuk - Abbott, Piech.
(m)
Reklama:
Dyskusja: