Lwi taniec rozkołysał ChCK
Chorzowianin 2010-09-06
|
Komentarzy: 0
Argentyńskie tango, udmurckie pieśni z akompaniamentem gęśli kreź i SIMB czyli afrykański rytualny taniec lwa. W sobotę w Chorzowskim Centrum Kultury odbył się koncert galowy zamykający XXIII Międzynarodowy Studencki Festiwal Folklorystyczny.

Z czterech kontynentów. Z dziesięciu państw: Albanii, Argentyny, Białorusi, Bośni i Hercegowiny, Jordanii, Portugali, Rosji, Turcji, Senegalu i Ukrainy przyjechali uczestnicy XXIII Międzynarodowego Studenckiego Festiwalu Folklorystycznego. Polskę podczas imprezy reprezentowały Zespół Pieśni i Tańca AGH „Krakus” oraz gospodarze, Studencki Zespół Pieśni i Tańca „Katowice”. – Bardzo się cieszę, że możemy się spotkać już po raz dwudziesty trzeci z naszymi sympatykami, których grono stale się powiększa. Nasz festiwal to jedyna taka impreza w regionie – przyznaje Barbara Uracz, dyrektor przedsięwzięcia i kierownik Studenckiego Zespołu Pieśni i Tańca „Katowice”. Historia folklorystycznego przeglądu sięga 1979 roku. O jego randze świadczy także długa lista… gości oczekujących na zaproszenie na festiwal. – Niestety możemy zaprosić tylko 10 zespołów, wynika to z ograniczeń finansowych. Staramy się zapraszać najlepszych z najlepszych, zespoły, które prezentują ciekawy program i wysoki poziom artystyczny – wyznaje B. Uracz.
Koncerty w ramach festiwalu odbywały się między innymi na terenie Cieszyna, Chorzowa, Katowic i Sosnowca, w dniach od 28 sierpnia do 5 września. Niestety, niektóre plenerowe imprezy ze względu na kapryśną aurę zostały odwołane. – Pragnę gorąco przeprosić wszystkich miłośników festiwalu. Ze względu na pogodę, wiele imprez się nie odbyło. To były dla nas trudne decyzje, ale ważniejsze okazało się zdrowie gości, bowiem większość pochodzi z ciepłych krajów, a tak niska temperatura w połączeniu z wiatrem i odpadami, dawała im się bardzo we znaki – z żalem przyznaje dyrektor przedsięwzięcia.
W sobotę podczas finałowej gali na scenie Chorzowskiego Centrum Kultury podziwiać można było między innymi senegalski zespół Lions of Africa, który zaprezentował niezwykle żywiołowy rytualny taniec lwa, nastrojowe tango argentyńskie czy udmurckie pieśni wykonane przez rosyjski zespół „Czipczigran” z Iżewska. Soliści białoruskiego zespołu „Switanak” chwytali za serce nastrojowymi balladami, a Turcy energetycznym obrzędowym tańcem.
Koncerty w ramach festiwalu odbywały się między innymi na terenie Cieszyna, Chorzowa, Katowic i Sosnowca, w dniach od 28 sierpnia do 5 września. Niestety, niektóre plenerowe imprezy ze względu na kapryśną aurę zostały odwołane. – Pragnę gorąco przeprosić wszystkich miłośników festiwalu. Ze względu na pogodę, wiele imprez się nie odbyło. To były dla nas trudne decyzje, ale ważniejsze okazało się zdrowie gości, bowiem większość pochodzi z ciepłych krajów, a tak niska temperatura w połączeniu z wiatrem i odpadami, dawała im się bardzo we znaki – z żalem przyznaje dyrektor przedsięwzięcia.
W sobotę podczas finałowej gali na scenie Chorzowskiego Centrum Kultury podziwiać można było między innymi senegalski zespół Lions of Africa, który zaprezentował niezwykle żywiołowy rytualny taniec lwa, nastrojowe tango argentyńskie czy udmurckie pieśni wykonane przez rosyjski zespół „Czipczigran” z Iżewska. Soliści białoruskiego zespołu „Switanak” chwytali za serce nastrojowymi balladami, a Turcy energetycznym obrzędowym tańcem.
Magdalena Nowak
Reklama:
Dyskusja: