O jedną bramkę od sporej sensacji

Chorzowianin 2017-11-04 | Komentarzy: 0
Szczypiornistki z Chorzowa nie przestraszyły się zespołu, który wygrał wszystkie wcześniejsze spotkania. Niewiele brakowało, a w hali MORiS oglądalibyśmy serię rzutów karnych. Ostatecznie faworyt z Lubina zwyciężył różnicą jednej bramki.
O jedną bramkę od sporej sensacji

Magdalena Drażyk atakowana przez Karolinę Semeniuk z Zagłębia | Fot. Marcin Bulanda

- Przyjedzie do nas kandydat do mistrzostwa Polski, obecnie najsilniejszy zespół w kraju, z wieloma reprezentantkami Polski w składzie. Znamy swoje miejsce w szeregu, ale się nie poddajemy. Jeżeli będziemy mieli dobry dzień i złapiemy Lubin w jakimś dole, to możemy pokusić się o niespodziankę - zapowiadał przed spotkaniem z Zagłębiem Lubin prezes KPR Ruch Chorzów Klaudiusz Sevković.

W składzie drużyny z Dolnego Śląska znalazły się aż cztery byłe piłkarki Ruchu: Monika Wąż, Kinga Grzyb, Zuzanna Ważna i Wiktoria Belmas.

Czytaj także: Czwórka z Lubina Ruchowi się przypomina

Ta ostatnia otworzyła wynik spotkania, ale później przez kilka minut trafiały tylko podopieczne Jarosława Knopika - Natalia Stokowiec, dwukrotnie Joanna Rodak, Agnieszka Piotrkowska i Karolina Jasinowska. W 7. minucie na tablicy widniał sensacyjny wynik - 5:1!

Wiadomo było, że niemoc "Miedziowych" nie będzie trwać przez większość spotkania. Sygnał do odrabiania strat wysłała Grzyb, a po 16 minutach było już 7:7.

Później jednak chorzowiankom udawało się utrzymywać przewagę sięgającą nawet trzech goli. Alina Wojtas i Agnieszka Jochymek zredukowały róznicę do jednego trafienia po 30 minutach (14:13).

Duże znaczenie dla przebiegu spotkania miał pierwszy kwadrans po zmianie stron. Ruch zdobył w nim tylko dwa gole, Zagłębie aż sześć (16:19). To jednak nie był koniec, a dopiero początek ogromnych emocji. W końcowych minutach "Niebieskie" zaczęły zmniejszać dystans do Zagłębia. Magdalena Drażyk rzuciła bramkę na 19:21.

W odpowiedzi nie pomyliły się Ważna oraz Adrianna Górna. Na cztery minuty przed końcem lubinianki miały cztery gole przewagi, ale - jak się później okazało - nie trafiły ani razu. Za to Ruch walczył niezwykle ambitnie. Najpierw piłkę w siatce umieściła Stokowiec, a potem Rodak dwa razy stawała na linii siódmego metra. Oba karne wykorzystała i w 59. minucie było już tylko 22:23!

W ostatniej akcji podopieczne trenera Knopika mogły wyrównać i doprowadzić do serii rzutów karnych (zapewniając sobie przynajmniej punkt), jednak Marlena Lesik oddała niecelny rzut.

Nasza drużyna mimo porażki zasłużyła na duże słowa uznania. Mało kto przypuszczał, że tak wysoko zawiesi poprzeczkę Zagłębiu. Oby taką dyspozycję chorzowskie piłkarki zaprezentowały w dwóch meczach kończących I rundę: z Koroną Handball Kielce (12.11., na wyjeździe) i z KPR-em Kobierzyce (18.11., u siebie).

9. kolejka PGNiG Superligi
KPR Ruch Chorzów - Metraco Zagłębie Lubin 22:23 (14:13)
KPR Ruch:
Kajumowa, Kuszka - Jasinowska 4, M. Drażyk 4, Masłowska, Lesik 4, Piotrkowska 1, Doktorczyk, Rodak 5, Lipok, Stokowiec 4.
Zagłębie: Wąż, Maliczkiewicz - Grzyb 3, Semeniuk 2, Buklarewicz 1, Wasiak, Górna 7, Ważna 1, Jochymek 3, Wojtas 1, Belmas 2, Pielesz 3, Milojević.

(f)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.