Czarna rozpacz. Bezradny Ruch zmierza do II ligi

Chorzowianin 2018-05-05 | Komentarzy: 0
Szanse Ruchu na utrzymanie w Nice I Lidze są już czysto matematyczne. "Niebiescy" po raz kolejny zawiedli, ulegając na Cichej Puszczy Niepołomice 0:2. Trener Dariusz Fornalak nie krył pretensji do zawodników.
Czarna rozpacz. Bezradny Ruch zmierza do II ligi

Fot. Marcin Bulanda

Po sromotnej porażce w Legnicy (1:6 z Miedzią) w składzie Ruchu doszło do kilku zmian. Między słupkami Libora Hrdlickę zastąpił Nikołaj Bankow. Miłosz Przybecki nie znalazł się w meczowej "18". W drugiej linii jego miejsce zajął Jakub Kowalski, na prawej stronie defensywy szansę dostał Gracjan Komarnicki (po raz ostatni zaliczył występ ligowy pod koniec października ub. roku). Natomiast za Mateusza Zawala zagrał Miłosz Trojak.

Na ławce rezerwowych zasiadł Bartosz Nowakowski, który - razem z Bartłomiejem Wdowikiem - został w piątek zgłoszony do rozgrywek I ligi. Obaj to zawodnicy z juniorów starszych Ruchu.

Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania poznaliśmy wynik meczu Górnik Łęczna - Chojniczanka. Łęcznianie (plasujący się na miejscu barażowym) wygrali 3:0, powiększając przewagę nad Ruchem aż do dziewięciu punktów.

Sytuacja Ruchu stała się skrajnie trudna, tylko zwycięstwo z Puszczą przedłużało jego szanse na utrzymanie. Kibice mieli prawo oczekiwać, że chorzowianie będą gryźć trawę, by odnieść tak potrzebne zwycięstwo. Niestety szybko zostali sprowadzeni na ziemię.

Pierwsza groźniejsza akcja gości zakończyła się bramką. Po dośrodkowaniu z prawej strony w polu karnym Ruchu nikt nie upilnował Michała Czarnego. Stoper zespołu z Niepołomic bez większych problemów umieścił piłkę w górnym rogu bramki Nikołaja Bankowa.

Ten sam zawodnik w 21. minucie podwyższył prowadzenie Puszczy. Znów chorzowianie pozostawili go bez opieki. Za pierwszym razem został jeszcze zablokowany, ale poprawka była skuteczna. Po rękach Bankowa piłka wpadła do siatki.

"Niebiescy" byli bezradni. Nie potrafili stworzyć groźnej sytuacji. Jedynie w końcówce I części Mateusz Majewski wygrał walkę o górną piłkę, ale jego uderzenie głową było niecelne. Schodzący do szatni piłkarze Ruchu żegnani byli gwizdami i wulgarnymi okrzykami.

W drugiej połowie debiut w Ruchu zanotował Nowakowski, który zastąpił Kamila Słomę. Niestety chorzowianie w dalszym ciągu nie byli w stanie skonstruować sensownej akcji. Jeden niecelny strzał Mateusza Bogusza to za mało, by myśleć o odrobieniu straty.

Na pięć kolejek przed końcem Ruch ma już tylko matematyczne szanse na utrzymanie. W przyszłym tygodniu najpierw zagra w Częstochowie z Rakowem (9 maja, godz. 18.00), następnie zaś u siebie z GKS-em Katowice (12 maja, godz. 17.45).

Powiedzieli po meczu
Tomasz Tułacz (trener Puszczy):
- Bardzo się cieszę z wyniku, z tego, że wygraliśmy bardzo ważny mecz, kluczowy dla nas. Myślę, że z przebiegu meczu wynik jest sprawiedliwy. Dziś gratuluję zawodnikom, ale szybko o tym zapominamy, w środę gramy kolejne spotkanie. Zrobimy wszystko, by pokazać w nim taką samą konsekwencję jak dzisiaj.
Czy graliśmy ze słabszym zespołem w tym sezonie? Spodziewaliśmy się trochę większej determinacji ze strony Ruchu, nastawialiśmy się na bardzo trudny mecz. Sądziliśmy, że rywal będzie chciał się pokazać z jak najlepszej strony po ostatnich wpadkach. Ale mecz wyglądał inaczej.

Dariusz Fornalak (trener Ruchu): - Zadałem zawodnikom w szatni pytanie: dlaczego przegraliśmy ten mecz? Otrzymałem dwie odpowiedzi. Pierwszą: bo nie było konsekwencji w kryciu po stałych fragmentach gry. Drugą: bo nie stwarzaliśmy sytuacji. Obie prawidłowe, ale nie wyczerpujące tematu. Zadałem też pytanie: czy każdy dał 100 procent tego, na co było go stać? Zadałem je także po moim pierwszym meczu, z Olimpią Grudziądz. Wówczas odpowiedź była pozytywna. Dziś takiej nie otrzymałem i to mnie najbardziej boli. Dlatego ten mecz przegraliśmy.
Jedno, co mnie dziś przerażało: od początku spotkania słyszeliśmy rozmawiającą ze sobą tylko jedną drużynę: tę w żółtych koszulkach. Jak jedenastu ludzi tworzy drużynę i nie rozmawia ze sobą, to ciężko jest wygrać mecz.
Problemów mamy dużo. Ludzi nam ubywa, myślę, że po dzisiejszym meczu wypadnie Majewski, zawodnik, który coś dla tej drużyny znaczy. Przechodzimy wszyscy do historii, powiedzieliśmy sobie to po meczu. Ale zostało pięć spotkań i nie możemy się kompromitować. Można mecz przegrać, to jest tylko sport, ale nie można przejść obok meczu, nie dać z siebie wszystkiego, zwłaszcza w takiej sytuacji.
Czy rozważam dymisję? Wziąłem to na swoje barki, miałem tego pełną świadomość. Powiedziałem, że nie przychodzę tutaj na dwa miesiące.

29. kolejka Nice I Ligi
Ruch Chorzów - Puszcza Niepołomice 0:2 (0:2)
Bramki:
Czarny dwie (10, 21).
Żółte kartki: Bogusz, Marković, Komarnicki - Orłowski, Bartków.
Sędziował Wojciech Myć (Lublin). Widzów 4307.
Ruch: Bankow - Komarnicki, Kowalczyk, Marković, Hołownia - Kowalski, Urbańczyk, Trojak, Bogusz (84. Sikora), Słoma (46. Nowakowski) - Majewski (70. Balicki).
Puszcza: Staniszewski - Fryc, Czarny, Stawarczyk, Bartków (79. Mikołajczyk) - Ryndak, Stefanik, Kotwica, Orłowski (88. Mikulec), Domański - Nowak (89. Lepiarz).

(mf)

Reklama:

Dyskusja:

Polityka plików "cookie"

Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w polityce prywatności.