Nie będzie medalu dla Cleareksu

Mina Piotra Łopucha (nr 9) mówi wszystko. Przed momentem padł pierwszy gol dla Gatty | Fot. Marcin Bulanda
Przed poniedziałkowym spotkaniem wszystko jeszcze było możliwe. Zwycięstwo dawało Cleareksowi awans na trzecie miejsce i spore szanse na pierwszy od 10 lat medal mistrzostw Polski. Przy remisie chorzowianie zajmowaliby czwarte miejsce, ale podium wciąż byłoby w ich zasięgu. Porażka oznaczała koniec marzeń o medalu.
Gatta po rundzie zasadniczej była wiceliderem, ale po sobotnim zwycięstwie FC Toruń spadła na trzecią pozycję. Clearex w tym sezonie dwukrotnie przegrał z zespołem ze Zduńskiej Woli - 3:5 na wyjeździe i 2:3 u siebie. Ta druga porażka (3 marca br.) była zaraz ostatnią, której doznali nasi futsalowcy. Od tego momentu wygrali osiem spotkań i zremisowali jedno.
Kibice Cleareksu mieli nadzieję, że sprawdzi się powiedzenie "do trzech razy sztuka" i zespół z Chorzowa w końcu znajdzie sposób na Gattę. Niestety już od samego początku miał "pod górkę". Po uderzeniu Mateusza Olczaka piłka minęła słupek bramki Rafała Krzyśki, ale w 6. minucie goście już cieszyli się z gola. Daniel Krawczyk przedarł się przez środek i w tempo zagrał do Michała Marciniaka. Ten strzałem z bliska nie dał szans Krzyśce.
Clearex starał się przedostać pod bramkę ekipy Marcina Stanisławskiego, ta jednak bardzo uważnie się broniła. W pierwszych 10 minutach tylko Mateusz Omylak stworzył zagrożenie. Odwrócił się z piłką, mając obrońcę na plecach, lecz z jego strzałem poradził sobie Dariusz Słowiński.
Gdyby nie ofiarna interwencja Krzyśki, Clearex przegrywałby 0:2 (bramkarz chorzowian zastopował zamykającego akcję Arkadiusza Szypczyńskiego). To było poważne ostrzeżenie dla gospodarzy. Kolejne minuty należały do nich, strzelali Sebastian Leszczak i Wadim Iwanow. Najlepszą sytuację zmarnował Mikołaj Zastawnik. Po podaniu Łuszczka znalazł się przed Słowińskim, uderzył natychmiast, jednak bramkarz Gatty odbił piłkę na rzut rożny.
Końcówka I połowy to znów doskonałe okazje dla Gatty. Krawczyk ograł Adama Wędzonego i miał przed sobą tylko Krzyśkę. Uderzył tuż obok słupka. Później strzelał jeszcze Milewski i ponownie Krawczyk. Clearex przetrwał ciężki moment, po czym oba zespoły udały się do szatni. Wynik 0:1 był dla chorzowian najniższym wymiarem kary…
By myśleć o korzystnym wyniku, futsalowcy z Chorzowa musieli wziąć się do roboty. Na początku II połowy szansy szukali w uderzeniach z dystansu. Najpierw dwa razy huknął Maciej Mizgajski, potem Zastawnik. Słowiński był jednak czujny.
Rywale szukali okazji do kontry, by zadać drugi cios. Po stracie Szymona Łuszczka na bramkę Cleareksu ruszył Krawczyk. Za moment padł na boisko i wydawało się, że sędzia pokaże Łuszczkowi żółtą kartkę. Gra nie została jednak przerwana, co wywołało głośne protesty na ławce gości.
Czas szybko uciekał, zespołowi Mirosława Miozgi zaczęło się spieszyć. Piłkarze coraz szybciej decydowali się na strzały. Tak jak Zastawnik, który w 31. minucie z ostrego kąta starał się zaskoczyć Słowińskiego. Bezskutecznie. A gdy Leszczak posłał piłkę w światło bramki, to... trafił w Omylaka.
Końcówka to gra va banque w wykonaniu chorzowian. Zastawnik wszedł jako lotny bramkarz. Kilka razy było naprawdę gorąco pod bramką Gatty, ale Słowiński nie dał się pokonać. Bronił jak w transie. A na 48 s przed końcem goście przypieczętowali sukces. Michał Szymczak uderzeniem z własnej połowy umieścił piłkę w pustej bramce Cleareksu.
- Niestety chyba nie dorośliśmy do tego, by rozgrywać takie mecze o stawkę - ubolewał kapitan Cleareksu Szymon Łuszczek. - Każda passa niestety kiedyś się kończy. Mieliśmy mnóstwo okazji w drugiej połowie, ale Darek Słowiński bronił wszystko - dodał Maciej Mizgajski.
W ostatniej kolejce sezonu chorzowianie zmierzą się na wyjeździe z Red Dragons Pniewy (6. miejsce). Mecz zostanie rozegrany w niedzielę, 27 maja (godz. 18). Bez względu na wynik zakończą sezon na 4. miejscu.
26. kolejka Futsal Ekstraklasy
Clearex Chorzów - Gatta Active Zduńska Wola 0:2 (0:1)
Bramki: Marciniak (6), Szymczak (40).
Żółte kartki: Leszczak, Zastawnik.
Clearex: Krzyśka - Mizgajski, Łopuch, Wędzony, Leszczak oraz Seget, Łuszczek, Omylak, Zastawnik, Iwanow, Gładczak, Świtoń.
Gatta: Słowiński - Olczak, Milewski, Pautiak, Szypczyński oraz Szymczak, Och, Marciniak, Krawczyk.
Reklama:
Dyskusja: