Ta pielgrzymka ma niepowtarzalny klimat

Pielgrzymkę prowadzili ks. Wojciech Solik - wikary z parafii św. Jadwigi, ks. Bartłomiej Szymczak - wikary z parafii pw. św. Antoniego oraz ks. Bartłomiej Jarczok, neoprezbiter. Najmłodszym pielgrzymem był półtoraroczny Sebastian.
Monika Famuła dokładnie nie pamięta, który raz już idzie. Szła na pewno ponad dwadzieścia razy. Nawet gdy mieszkała w Rudzie Śląskiej, była wierna chorzowskim pielgrzymkom. W tym roku pełniła odpowiedzialną funkcję. Razem z synem Tomkiem kierowała ruchem samochodów przejeżdżających obok. W pomarańczowej kamizelce z lizakiem zawsze w biegu kilkadziesiąt metrów przed grupą pielgrzymkową pilnowała jej bezpieczeństwa. Tomek robił to samo na końcu grupy.
Jacek nie pamięta, który już raz idzie w chorzowskiej pielgrzymce. - Chodziłem z różnymi grupami pielgrzymkowymi. Kilka razy pielgrzymowałem z Warszawy na Jasną Górę, szedłem ze słowacką pielgrzymką. Sześć razy byłem na pielgrzymce z Kętrzyna do Ostrej Bramy. Pielgrzymka chorzowska ma niepowtarzalny urok i charyzmat - podkreśla.
Na Jasną Górę chorzowska pielgrzymka dotarła 28 sierpnia, wieczorem. Następnego dnia autobusem z parafii św. Jadwigi, wraz z ks. proboszczem Emanuelem Pietrygą, przyjechali na miejsce chorzowianie, którzy nie mogli iść pieszo ze względu na zdrowie bądź obowiązki zawodowe.
Przybyli również przedstawiciele władz miasta i posłanka na Sejm RP Maria Nowak. Jasnogórskie czuwanie modlitewne rozpoczęto drogą krzyżową na wałach. Następnie, w kaplicy Matki Bożej odprawiona została uroczysta Eucharystia w intencji naszego miasta.
Reklama:
Dyskusja: