Zatańczyli chodzonego na urodziny rzeźni
Chorzowianin 2010-11-20
|
Komentarzy: 1
Dziesięć par zatańczyło poloneza przed zabytkowym budynkiem byłej chorzowskiej Rzeźni. W ten sposób mieszkańcy Chorzowa uczcili 109. rocznicę urodzin jednego z najciekawszych chorzowskich zabytków.

Spotkanie pod zabytkiem Irena Niemczykowska, chorzowianka, zorganizowała po raz drugi. W ten sposób chce pokazać, że są chorzowianie, którzy z zatroskaniem myślą o losach zabytku.
Korowod ruszył kilka minut po południu. W pierwszej parze poszli Patrycja Wachek i Dariusz Kubica. Oboje są uczniami Technikum Ekonomicznego. Patrycja chodzi do klasy trzeciej a Dariusz do czwartej. Poloneza znają dobrze, bo juz niebawem zatańczą go na studniówce. - Przyszliśmy tu dla przyjemności i dobrej zabawy. Przy okazji dowiedzieliśmy się też czegoś nowego o tym budynku - przyznaje chłopak.
Wspólny taniec zorganizowano dokładnie dzień po 109. rocznicy oddania budynku do użytku. - Podkreślam, że jest to impreza dla dobra Rzeźni, a nie przeciwko jej obecnym właścicielom - mówi I. Niemczykowska. Tym razem obchody przyjęły formę taneczną. Wcześniej odśpiewano jubilatce „200 lat”.
Dlaczego akurat taniec? Jak tłumaczy organizatorka, wśród znawców tańca istnieje przekonanie, iż polonez nie miał na początku związku z muzyką, a jedynie z odprawianiem rytuału egzorcyzmowania wybranego miejsca przez wołchwów (słowiańskich wróżbitów, magów, szamanówm i guślarzy). - Być może to będzie sposób na rzeźnię – zastanawia się organizatorka spotkania.
Rzeźnia miejska została oddana do użytku 19 listopada 1901 r. Składała się z dwóch bliźniaczych budynków reprezentacyjnych. Za nimi mieściły się zabudowania gospodarczo-produkcyjne. Zakłady mięsne zakończyły działalność w 1996 r. Od tamtego czasu zabudowania niszczały. Dziś są w rękach prywatnego inwestora.
Korowod ruszył kilka minut po południu. W pierwszej parze poszli Patrycja Wachek i Dariusz Kubica. Oboje są uczniami Technikum Ekonomicznego. Patrycja chodzi do klasy trzeciej a Dariusz do czwartej. Poloneza znają dobrze, bo juz niebawem zatańczą go na studniówce. - Przyszliśmy tu dla przyjemności i dobrej zabawy. Przy okazji dowiedzieliśmy się też czegoś nowego o tym budynku - przyznaje chłopak.
Wspólny taniec zorganizowano dokładnie dzień po 109. rocznicy oddania budynku do użytku. - Podkreślam, że jest to impreza dla dobra Rzeźni, a nie przeciwko jej obecnym właścicielom - mówi I. Niemczykowska. Tym razem obchody przyjęły formę taneczną. Wcześniej odśpiewano jubilatce „200 lat”.
Dlaczego akurat taniec? Jak tłumaczy organizatorka, wśród znawców tańca istnieje przekonanie, iż polonez nie miał na początku związku z muzyką, a jedynie z odprawianiem rytuału egzorcyzmowania wybranego miejsca przez wołchwów (słowiańskich wróżbitów, magów, szamanówm i guślarzy). - Być może to będzie sposób na rzeźnię – zastanawia się organizatorka spotkania.
Rzeźnia miejska została oddana do użytku 19 listopada 1901 r. Składała się z dwóch bliźniaczych budynków reprezentacyjnych. Za nimi mieściły się zabudowania gospodarczo-produkcyjne. Zakłady mięsne zakończyły działalność w 1996 r. Od tamtego czasu zabudowania niszczały. Dziś są w rękach prywatnego inwestora.
Reklama:
Dyskusja:
~Rajmund
IP: 91.32.*.*
2010-12-03 17:22:42
Akcja dobra, wybór tanca - bzdurny. Co ma "á la polonaise" wspólnego z miastem i obiektem ?????